Strona główna Strona główna
Strona główna Strona główna
Strona główna   31_NUMER SPECJALNY, 2005-09-18  

Nierządem,
powiedział ktoś dawno,
Polska stoi.
Gdyby dziś pojźrał
z grobu po ojczyźnie swojej,
Zawołałby co garła:
wracam znowu, skądem,
Żebym tak srogim
z Polską nie ginął nierządem. ...
Że niejeden, niestetyż,
z serdecznym dziś płaczem
Z dziatkami cudze kąty
pociera tułaczem.

- - -
Wacław Potocki: Kondycyja


.
Czy pójdziesz głosować 9 pażdziernika?

tak nie

3% TAK
97% NIE


Bo Polska NIE jest własnością...



 Dorosnąć do wielkości
TADEUSZ MYŚLIK (publicysta): Mija 215 lat od dnia kiedy to Sejm Rzeczypospolitej szlacheckiej uchwalił ustawę zasadniczą,zwaną odtąd Konstytucją 3 Maja. Pamiętamy z lekcji historii, że powstała w ciężkich zmaganiach z rodzimymi konserwatystami a także z agenturą państw zaborczych, które wcale nie były zainteresowane reformą państwa polskiego. Rodziła się też Konstytucja 3 Maja w walce z naszą znaną, narodową prywatą. I trzeba przyznać, że posłowie, którzy Konstytucję uchwalili, potrafili dla dobra Ojczyzny zrezygnować z części swoich praw i przywilejów.

Dziś, szczęśliwie, nie ma już presji mocarstw ościennych. W każdym razie nie jest to już presja militarna. Nasz byt i model naszego ustroju kształtować możemy samodzielnie. Idzie to jednak jak po grudzie. I znów mamy do czynienia z wszechobecną prywatą, która, jak kameleon zmienia swoje cechy zewnętrzne, przetrzymała zabory, dwie krwawe wojny światowe, hitlerowski i stalinowski terror i dziś, w najlepsze, upomina się o swoje. Chociażby jeszcze dodatkowy kawałek lasu, lepsza posada dla zięcia, wiecej miejsca w koalicji... Trudno jakoś z poza tych zabiegów dostrzec Polskę.

Sytuacja ta, do której być może już przywykliśmy, budzi zgorszenie u naszych przyjaciół za granicą, zwłaszcza u tych dla których moglibyśmy być i byliśmy krótko wzorem. Budzi zgorszenie u przyjaciół i radość u wrogów. Nie przypuszczamy nawet jaką nośność ma np. za naszą wschodnią granicą termin "Rzeczpospolita obojga Narodów". Miałem zaszczyt być w latach 1990-1991 konsulem generalnym RP w Mińsku Białoruskim. Był to okres schyłkowy ZSRR. I mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że dążące do niepodległości białoruskie społeczeństwo z uznaniem wspominało I Rzeczpospolitą, jako państwo w którym ich przodkowie czuli się równi wśród równych. Mówiono mi nawet z przekąsem, że jeżeli Litwini nie chcą już unii z Polską , to Białorusini chętni ich zastąpią bo i tak stanowili 80 proc. ludności i terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Bardzo krytycznie natomiast oceniano politykę narodowościową II Rzeczypospolitej. Owe słynne: "bierzemy tyle ile się da wynarodowić". Nie jednokrotnie mówiono mi, że w Rydze dokonaliśmy wraz z Rosją Radziecką rozbioru Białorusi, że usunięto następnie język białoruski ze szkół i z kościołów, że na ich rdzennych ziemiach prowadzono osadnictwo wojskowe i wybudowano obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej.

Nie chodzi jednak tylko o zaszłości historyczne, chociaż do nich też jeszcze powrócę. Do wielkości trzeba dojrzeć. A ile razy spotkałem się w Polsce z opinią ludzi skądinąd wykształconych, że przecież nie ma żadnych Białorusinów, że to Rosjanie lub zrusyfikowani Polacy a w najlepszym razie "tutejsi", którzy nie mają świadomości narodowej. Są to poglądy niegodne narodu, który szczyci się swoim patriotyzmem a odmawia go innym. Z takich pozycji i z taką mentalnością nie wyzwolimy się nigdy ze stereotypu kolonizatora.

Warto może przypomnieć o czymś co nie jest w Polsce powszechnie znane. Otóż nawet, składająca się w przeważającej liczbie z komunistów, Rada Najwyższa Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, pomimo nacisków Moskwy, nie ratyfikowała Traktatu Ryskiego, uważając, że dokonano w nim podziełu Białorusi na część polską i radziecką. I białoruski ambasador nie przybył do Warszawy, pomimo, że przybył i urzędował przez rok, do powstania ZSRR, jego ukraiński analog.

Moja krótka stosunkowo misja w Mińsku, która nie wszystkim w Warszawie się podobała,zaznaczyła się trwale dwoma wydarzeniami bez precedensu: po nierwsze - poleciłem zmienić tablicę na gmachu Konsulatu Generalnego RP z dwujęzycznej, rosyjsko-polskiej, na trójjęzyczną - polsko-białorusko-rosyjską, po drugie noty, kierowane przeze mnie do białoruskiego MSZ pisałem wyłącznie po białorusku. I tak już zostało, co daje mi niemałą satysfakcję.

Panująca aktualnie na Białorusi dyktatura nie jest wieczna.Prędzej czy później zostanie obalona, ale zrobić to mogą tylko robotnicy a nie inteligencji i studenci. I wtedy warto jest przypomnieć Białorusinom,że Konstytucja 3 Maja była naszym wspólnym dziełem.

* * *

W drugiej połowie XVIII stulecia Polska była jednym z największych państw Europy. Jej terytorium obejmowało 740 tys. km2. Równocześnie była jednak państwem ze zniszczoną gospodarką, nielicznym wojskiem i niewydolnymi strukturami władzy. 5 sierpnia 1772 r. Rosja, Prusy i Austria zawarły w Petersburgu porozumienie i na mocy stosownych traktatów odebrały Polsce 30 proc. jej terytorium (I rozbiór).

6 października 1778 r. zebrał się w Warszawie sejm, który dzień później przekształcił pod laską marszałka Stanisława Małachowskiego i Kazimierza Sapiehy w tzw. Sejm Wielki. Obradował on 4 lata - do 29 maja 1792 r. Jego największym osiągnięciem było uchwalenie w dniu 3 maja 1791 r. ustawy zasadniczej. Była ona pierwszą na kontynencie europejskim nowoczesną konstytucją, zbudowaną w oparciu o podział władzy państwowej na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.
Przeciwko reformom stanowionym przez Sejm Czteroletni wystąpili m.in. hetman Franciszek Ksawery Branicki, biskup inflancki Józef Kossakowski, Szymon Kossakowski, Szczęsny Potocki, Seweryn Rzewuski. Zawiązali oni w Petersburgu spisek, któremu patronowała Katarzyna II, a podpisując akt konfederacji, ogłosili go pod fałszywą datą 14 maja w Targowicy, pogranicznym miasteczku na Ukrainie. Uznając za nieważne dzieło Sejmu Czteroletniego i Konstytucję 3 maja, wezwali Rosję do udzielenia zbrojnej pomocy.
Ostatni sejm Rzeczpospolitej, tzw. sejm grodzieński, zatwierdził 22 lipca 1793 r. traktat z Rosją oraz 25 września 1793 r. traktat z Prusami. Polska zrzekała się na rzecz Rosji 250 tys.km2 swego terytorium i ponad 57 tys.km2 na rzecz Prus (II rozbiór).

Warszawa była „podminowana” przez Sprzysiężenie Rewolucyjne, jakie powstało z inicjatywy szefa 10. regimentu koronnego Ignacego Działyńskiego i Karola Prozora, już od wczesnej jesieni 1793r. Powiększało ono swoje szeregi mimo fali aresztowań w lutym i marcu 1794r.

24 marca 1794 r. Kościuszko ogłosił rozpoczęcie powstania. Niespełna miesiąc później, w Wielki Czwartek 17 kwietnia 1794r. kierownictwo Sprzysiężenia podjęło decyzję o rozpoczęciu powstania w Warszawie.

W nocy z 8 na 9 maja ludność Warszawy postawiła trzy szubienice na Rynku Starego Miasta oraz czwartą na Krakowskim Przedmieściu. Wyrokiem Sądu Kryminalnego opatrzonego klauzulą natychmiastowego wykonania powieszono zdrajców: Piotra Ożarowskiego, hetmana wielkiego koronnego; Józefa Ankwicza, marszałka Rady Nieustającej; Józefa Zabiełłę, hetmana polnego; Józefa Kossakowskiego, biskupa inflandzkiego.

W nocy z 27-28 czerwca wzniesiono w Warszawie jedenaście szubienic. Powieszono m. in. znanych z okresu Targowicy dostojników: Ignacego Massalskiego, biskupa wileńskiego; Antoniego Czetwertyńskiego, kasztelana przemyskiego. 11 września Sąd Kryminalny Wojskowy wydał wyrok śmierci na biskupa Wojciecha Skarszewskiego za zdradę Ojczyzny.

* * *
11 czerwca 1999 roku Jan Paweł II złożył wizytę w polskim parlamencie. Było to wydarzenie bez precedensu - po raz pierwszy w historii Kościoła papież odwiedził parlament narodowy. W towarzystwie marszałków Sejmu i Senatu, który to urząd w tamtym czasie pełnili Maciej Płażyński i Alicja Grześkowiak, Jan Paweł II udał się do sali obrad plenarnych, gdzie na Jego przybycie oczekiwał Aleksander Kwaśniewski - ówczesny prezydent, oraz byli prezydenci - Lech Wałęsa i Wojciech Jaruzelski, a także ostatni prezydent RP na uchodźstwie - Ryszard Kaczorowski.
Marszałek Płażyński przypomniał słowa papieża wypowiedziane w 1979 roku podczas Mszy św. w Warszawie o odnowę tej ziemi. Przywołal też wielowiekową tradycję polskiego parlamentaryzmu, zapewniając, że jest ona dla posłów i senatorów wezwaniem do roztropności i przestrogą, jak drogo płaci się za upadek cnót obywatelskich: - To Twoje nauczanie, Ojcze święty, ukazywało nam obowiązek szukania tego, co łączy, a nie tego, co dzieli - podkreślił.
Wygłaszając przesłanie do polskich parlamentarzystów, członków rządu oraz zaproszonych gości, Jan Paweł II mówił: - Chciałbym życzyć posłom i senatorom, aby w centrum ich wysiłków ustawodawczych zawsze znajdował się człowiek i jego rzeczywiste dobro. Wykonywanie władzy politycznej powinno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych czy grupowych korzyści. Właśnie w gmachu Sejmu w sposób szczególny uświadamiamy sobie zasadniczą rolę, jaką w demokratycznym państwie spełnia stanowiony tu porządek prawny, którego fundamentem zawsze i wszędzie winien być człowiek, jego niezbywalne prawa i prawa całego narodu.
Jan Paweł II przypomniał heroiczne świadectwa polskiego dążenia ku suwerennemu państwu, które - jak podkreślił - dla wielu pokoleń Polaków istniało jedynie w marzeniach, w przekazach rodzinnych, w modlitwie. VIVAT KRÓL, VIVAT NARÓD, VIVAT WSZYSTKIE STANY - powiedział papież na zakończenie.

* * *
9 listopada 1794 roku wkroczył do Warszawy feldmarszałek Suworow. 14 listopada Rosjanie przypuścili szturm na szańce Pragi, zwyciężając po czterogodzinnym boju. Straty polskie wyniosły 6 tys. zabitych i rannych, ok. 10 tys. jeńców oraz 7 tys. wymordowanej ludności cywilnej.
22 listopada Ignacy Potocki, daremnie apelując wcześniej do Wiednia i Paryża o pomoc dla powstania, oficjalnie powiadomił placówki dyplomatyczne o upadku insurekcji kościuszkowskiej. 29 listopada Austria wyraziła zgodę na III rozbiór Polski wg. podziału terytorialnego opracowanego przez Petersburg.
Od okrzyków wznoszonych na cześć uchwalenia Konstytucji 3 Maja - VIVAT KRÓL, VIVAT NARÓD, VIVAT WSZYSTKIE STANY, nie minęły nawet cztery lata i Polska jako państwo przestała istnieć.

*
W początkach wieku XX, aż do wybuchu I wojny światowej, Kraj Przywiślański dostarczał do wojska wyższego procentu analfabetów niż którakolwiek z pozostałych europejskich guberni Imperium carskiego. W samym środku drugiej połowy XVIII stulecia w tym samym kraju założono pierwsze na świecie ministerstwo oświaty i urzeczywistniano jego programy z dużą energią. To zestawienie nie podlegających zakwestionowaniu faktów, wydaje się pożyteczne, ponieważ pomaga ocenić, co straciła europejska powszechność na rozbiorach Rzeczypospolitej, dokonanych wszak w określonej fazie historii, pod dokładnymi datami. ...

Rozbiory pokrzywdziły cały kontynent. Nie dość bowiem, że zubożyły jego kulturę, pozbawiając Polaków, Litwinów, Ukraińców i Białorusinów prawa do swobodnej, niekonspirującej się i nie uciekającej na obczyznę twórczości... nie dość, że zniszczyły ośrodek już rozpoczętej i wcale nie tchórzliwej reformy. Wywarły również nader niefortunny wpływ na układ stosunków międzypaństwowych w Europie. ...

Cykl zadziwiających cudów politycznych rozpoczął się w roku 1762. Akurat ta sama data oznacza
fakt wstąpienia rodowitych Niemców na tron rosyjski. Po Piotrze Holstein-Gottorp nastąpiła jego małżonka, Zofia Augusta Fryderyka z domu Anhalt-Zerbst, znana lepiej pod imieniem Katarzyny II. Byłoby może lekkomyślnością nie zwrócić uwagi na tę zbieżność, która, jeśli miała związek z jakimś prawem historii, to chyba z tym, co stwierdza, że człowiek zazwyczaj – chociażby podświadomie tylko – sprzyja swoim. ... Cofając swe wpływy i możliwości działania do Bugu, bezpośrednio pomagając wyrośnięciu potęgi pruskiej, osiągnęła Rosja pewien skutek trwały: sama siebie skazała na Niemcy. Od tej pory stosunek do nich stanowi klucz do zrozumienia polityki rosyjskiej, wzgląd na Niemcy musi być brany pod uwagę w absolutnie każdym rachunku.

Jakub Bainville twierdzi, że Europa nie stała się germańską już w średniowieczu tylko dlatego, iż Rzesza stale okazywała się niezdolna do utworzenia ośrodka silnej władzy centralnej. Po roku 1762 – dodajmy od siebie – znalazła się na drodze niezawodnie wiodącej do usunięcia tego braku. Zdobyte przez Piotra Wielkiego możliwości utrwalenia hegemonii rosyjskiej przestały istnieć. ...
Po roku 1795 środkowoeuropejska przestrzeń polityczna – od Warty aż po Dźwinę – została szczelnie wypełniona przez organizmy wielkich, z samej swej natury zdobywczych mocarstw. Znikł, przestał istnieć niezmiernie ważny czynnik równowagi - Rzeczpospolita,
utworzona z dwóch organicznych, samodzielnie wyrosłych tworów wielowiekowej historii, z Polski i Litwy. Tradycja polityczna Obojga Narodów polegała na niechęci do wojen w ogóle, agresywnych zaś w szczególności.

Od tej pory jedynym właściwie gwarantem spokoju stała się solidarność trzech stolic zaborczych – Petersburga, Berlina i Wiednia. Trwała ona, owszem, przez czas dość długi, lecz nieuchronne prędzej czy później jej naruszenie doprowadziło do kataklizmów w skali nigdy dawniej nie oglądanej. Od razu zresztą przyszło ją okupywać działaniem wbrew naturze, to znaczy tępieniem kulturalnych, społecznych, gospodarczych i politycznych dążeń kilku narodów, będących gospodarzami podzielonych obszarów.
Zostały one skrzywdzone bezpośrednio. Pokrzywdzonych pośrednio było tylu, ilu mieszkańców liczył od tamtej pory nasz kontynent. ...

Rozbiorów dokonały trzy państwa o silnie rozbudowanych aparatach wojskowych i hierarchiach biurokratycznych. ... Lud był wówczas bezwolny na wschodzie Europy i w ogromnej większości biedny. Warunki społeczne, interesy stanowe i osobiste uprzywilejowanych, tzn. herbowych i majętnych, przemawiały raczej za pogodzeniem się z faktem dokonanym, czyli z zagładą Rzeczpospolitej. ... Nie wszyscy z uprzywilejowanych przystawali jednak na tego rodzaju podsumowanie dziejów ojczyzny.
Nowy ich rozdział otworzyła wolna i nieprzymuszona wola ludzka. Zaczął się on, zanim jeszcze przebrzmiał poprzedni.

(Paweł Jasienica: Rzeczpospolita Obojga Narodów. Dzieje Agonii. PIW. Warszawa 1982 r., s. 562-571)






Wydawca
"Czasu Warszawskiego"
oferuje:

• doradztwo medialne,

• kompleksowe usługi:
- poligraficzne
- wydawnicze,

• monitoring prasy.

Jesteś gościem odwiedzającym
nas od stycznia 2006.

^ powrót na górę